 |
SHOEGAZE.PL FORUM
Forum do strony www.shoegaze.pl pozwalające uczestnikom na zaznaczenie swojej obecności w serwisie - ENJOY! :)
|
|
2009 iz ded |
| Autor |
Wiadomość |
noizz

Dołączyła: 25 Lip 2009 Posty: 27 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-01-15, 14:35 2009 iz ded
|
|
|
Jest połowa stycznia, czas na to, co misiaczki lubią najbardziej - zestawienia! :D
Jako że dla mnie ten rok był do d... zarówno w życiu, jak i w pasji-muzyce, jak uczeń, który nie odrobił zadania domowego, siedzę teraz pilnie nadrabiając zaległości zgapiając z serwisów muzycznych (jutro 10 najlepszych na Porcysie). Rok w rok karcę się, że tak mało aktualnych albumów słucham, nigdy nie chcę pogodzić się z tym, że tak naprawdę, wolę przeszłość... Odstane wydawnictwa, jak wino, bez wrzawy, zachwytów, bez mody. A potem nie mam o czym rozmawiać, jestem passe.
Anyway. Czego słuchaliście w 2009?
Tak, od Was też będę zgapiać. :) |
|
|
|
 |
inez

Wiek: 18 Dołączyła: 17 Lip 2009 Posty: 34 Skąd: outerspace
|
|
|
|
 |
maymoth
Dołączyła: 19 Lip 2009 Posty: 21 Skąd: Souvlaki S-Station
|
Wysłany: 2010-01-16, 21:21
|
|
|
hm, ja lubiłam nowe sonic youth (całakiem niezłe jak na nowe sonic youth) i yo la tengo (+condo fucks ;)) chyba również... ale nie byłam też jakoś szczeólnie zainteresowana.
można powiedzieć, że rok 2009 muzycznie mnie nie rozczarował, ponieważ niczego nie oczekiwałam...
ps. czym jest animal collective? |
|
|
|
 |
noizz

Dołączyła: 25 Lip 2009 Posty: 27 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-01-17, 23:22
|
|
|
| maymoth napisał/a: | | ps. czym jest animal collective? |
Tajemniczym hasłem nadużywanym przez dziennikarzy muzycznych, żeby nam udowodnić, jak bardzo fajniejsi są od szarej masy. Serio, nie rozumiem fenomenu Kilka motywów dźwiękowych jest okej, ale płyta to nic to ani odkrywczego, ani ciśnienie nie skacze...
SY '2009, to już nie SY z lat 83-87, ani nie SY 1998... Ustawiam za wysoką poprzeczkę dla moich pupilków, cóż, nie potrafię inaczej. |
|
|
|
 |
Gabi
Naczelna Gabi Blair

Dołączyła: 15 Lip 2009 Posty: 16 Skąd: z piekieł
|
Wysłany: 2010-01-22, 10:06
|
|
|
No u nas też można zagłosować :D
Co do Animal Collective to też nie bardzo rozumiem zachwyty, ale może to kwestia wielogodzinnego wsłuchania....zagadka. |
_________________ ksz ksz... |
|
|
|
 |
tjdracz
Dołączył: 15 Wrz 2009 Posty: 9 Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2010-01-22, 17:37
|
|
|
Animal Collective to ściema. Rok 2009 zresztą też.
No chyba że The Clean i nowe Sonic Youth czy tam The Church.
No ale "Mister Pop" nie ma w sobie nic z czadowości "Tally Ho!", "The Eternal" to nie "Sisters" a "Untitled #23" , mimo że chyba najlepszy to i tak daleki od "Priest = Aura"
Ale ja tam po prostu utknąłem gdzies między '76 a '94. |
|
|
|
 |
un_yah
a beautiful lie.

Dołączyła: 24 Lip 2009 Posty: 53 Skąd: inąd.
|
Wysłany: 2010-01-24, 20:36
|
|
|
tjdracz, bardzo trafnie to ująłeś - 2009 to ściema.
ale w muzyce nie do końca :D płyty były lepsze, mniej lepsze, rozczarowujące, a może po prostu nie przyłożyłam się do odkrywania odpowiednio [; zupełnie przez przypadek trzy moje ulubione krążki tego parszywego roku należą do grupy tych recenzowanych przeze mnie na stronie :D i są to:
Kiss Kiss - The meek shall inherit what's left
Rodrigo y Gabriela - 11:11 (cudo!. jestem niesamowicie szczęśliwa, że odkryłam ten duet)
jj - jj n° 2
odżywiałam się raczej starszymi tytułami, rozgryzając np. Annę Marię Jopek czy nawet Alice'a Coopera :P
przy okazji - bardzo kreatywny temat wątku (; |
_________________ it will have blood; they say, blood will have blood. |
|
|
|
 |
maymoth
Dołączyła: 19 Lip 2009 Posty: 21 Skąd: Souvlaki S-Station
|
Wysłany: 2010-01-27, 13:46
|
|
|
| Gabi napisał/a: | | No u nas też można zagłosować :D |
ale nie ma żadnej szugejzowej płyty!
rozumiem, że może nie były zbyt udane, ale nie mniej niż takie yeah yeah yeahs czy cokolwiek z tego... |
|
|
|
 |
noizz

Dołączyła: 25 Lip 2009 Posty: 27 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-04-08, 10:12
|
|
|
Ja już wiem, ja wiem!
Niezbyt długo szperałam i trafiłam.
Na...
(napięcie)
(napięcie2)
Na...
"Embryonic"
The Flaming Lips
I przestałam szperać dalej, bo nie mogę przestać słuchać tej płyty... Współlokatorzy wysłali mnie na odwyk i w domu mam zabronione, ale na szczęście jest wiosna, jest empetrzyplejer.
Album jest... bo ja wiem jak to opisać bez słów: świetny, genialny, zajebisty? Mocny z melodiami, szorstki z genialną produkcją, głęboki mimo że raz banały w stylu "ludzie są źli" i "palimy Biblię" (acz tą Biblią proszę się w żaden sposób nie zrażać, to nie diabeł, ani szatan, ani Nergal). Motoryka - to zawsze do mnie trafia - jest powalająca. Każdy utwór jest inny (mimo że to concept), na każdy humor, o ile nie jest się fanem płytkich rozważań.
Słodka wiosna? "I Can Be A Frog" albo "Your Bats".
Duszne lato? "Worm Mountain" albo (Ah! Ah! Ah!) "Watching The Planets".
Dekadencka jesień? "Evil" albo "The Sparrow Looks Up At The Machine".
Chora zima? "Powerless" albo "See The Leaves".
A tak naprawdę przy każdym kawałku mogę napisać i wiosna, i lato, i jesień i zima. I płyty trzeba słuchać całej. Trzeba. High pointy bronią się osobno, ale w pozostałych utworach są dźwięki, których nie powinno się tracić.
No i jest tam Wayne Coyne - to najszczęśliwszy gość na świecie, krążą plotki, że jest bogiem, a poza tym w tych pastelowych garniturach jest naprawdę uroczy (tym zdaniem, mam wrażenie stosunkowo obiektywnym zastąpiłam piski i zachwyty psychofanki - ale trudno mi o nim wypowiadać się rzeczowo :D)
Nie wiem jakie licho kojarzyło mi Flaming Lips z Nirvaną, dlatego nie tykałam (a 12 albumow, działalność od 83 nie powinny ujść mojej uwadze). Błąd, acz pierwsze płyty są bardzo garażowe, ale to duch epoki. Potem wchodzą w okres mieszania psychodelii z lukrem; "Embryonic" to totalnie inny sprawa.
Polecam jak nic, o. Rozpisałam się aż tak, że nie zmarnujcie tego. :D |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|